Przepis Roberta Makłowicza na zupę pomidorową
Zdj. ilust. / Facebook / Robert Makłowicz

Zupa pomidorowa to niekwestionowana królowa naszych serc i stołów. Towarzyszy nam od przedszkolnych lat, przywołując ciepłe wspomnienia obiadów gotowanych przez mamę i babcię. Choć dziś sami chętnie sięgamy po ten przepis ze względu na jego prostotę i nostalgię, warto wynieść go na wyższy poziom. Sekret tkwi w jednym składniku, który do swojej pomidorówki dodaje Robert Makłowicz.

Domowa zupa pomidorowa to idealna propozycja na rodzinny obiad, choć jej tradycyjna wersja ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Chcesz przekonać do niej każdego? Wypróbuj recepturę mistrza Makłowicza. Ten znany podróżnik wlewa do zupy alkohol, dzięki czemu uzyskuje sto razy lepszy smak.

Koniec z nudną pomidorową. Oto sekretny składnik, którego używa Makłowicz

Słynna pomidorówka à la Makłowicz to kwintesencja śródziemnomorskich smaków. Czerwone wino dodaje potrawie szlachetności, równoważąc kwaskowate nuty pomidorów i nadając im aksamitną miękkość. Za wyjątkowy aromat odpowiada kompozycja warzyw na oliwie oraz ciepły, rozgrzewający cynamon.

Przepis Roberta Makłowicza na zupę pomidorową z winem

zupa pomidorowa
Zdj. ilust.

Składniki:
700 g pomidorów świeżych (mogą być też z puszki lub przecier pomidorowy),
2 łyżki oliwy lub masła klarowanego,
2 ząbki czosnku,
cebula,
1 litr bulionu jarzynowego bądź drobiowego,
½ łyżeczki cynamonu,
pieprz, sól do smaku,
1 łyżeczka cukru (o ile pomidory są mocno kwaśne),
1 szklanka czerwonego wytrawnego wina,
śmietanka 30 proc. do zabielenia (można pominąć),
natka pietruszki lub bazylia do podania,
ugotowany makaron do serwowania.

pomidory
Pixabay

Wykonanie:
Zeszklić posiekany czosnek i cebulę na wybranym tłuszczu. Dodać pomidory/przecier, zalać całość wywarem warzywnym lub mięsnym i gotować zupę na średnim gazie przez kilkanaście minut. Wlać alkohol i doprawić pieprzem, solą, cynamonem, solą i niewielką ilością cukru. Gotować jeszcze 10 minut, aby alkohol odparował. Zupę zblendować na gładki krem, pozostawiając wedle uznania część w tradycyjnej, niezmiksowanej wersji. Podawać np. z ryżem, ozdobioną świeżą zieleniną. Można zabielić potrawę odrobiną śmietanki kremówki, ale nie jest to konieczne. Smacznego.