
Jeszcze tak niedawno kuchnia PRL-u nie miała zbyt dobrej opinii, ale obecnie wróciła do łask. Wiele osób z sentymentem odtwarza przepisy z dawnych lat. Niektóre dania i desery okrzyknięto kultowymi. Na przykład galaretę wieprzową (zimne nóżki), jajka w majonezie, bryzol wołowy, blok czekoladowy, wuzetkę czy oszukane schabowe. Przypomnij sobie przepis na słynne kotlety z mortadeli.
Kotlety z mortadeli to dla wielu osób smak dzieciństwa. W czasach PRL-u kuchnia była skromna, a w sklepach brakowało towaru. Oryginalna Coca-Cola, kawa, sardynki w puszce czy owoce cytrusowe były luksusem. Z mięsem było podobnie. Dlatego drogi schab w kotletach schabowych zastępowano tańszą mortadelą. Co to takiego?

Młodsze pokolenia powinny wiedzieć, że mortadela to grubo mielona wędlina, zazwyczaj słabszej jakości. Dawniej ludzie kupowali ją, bo była „budżetowa” i łatwo dostępna. Schab trudno było gdziekolwiek dostać, więc kotlety robiono właśnie z plastrów wędliny. Panierowano je, a potem smażono na patelni jak schabowe.
PRL-owski przepis na kotlety z mortadeli
Składniki:
• 350 g mortadeli (4 plastry; o grubości ok. 1-1,5 cm),
• 1 jajko,
• ewentualnie pieprz do smaku,
• 20 g mąki pszennej,
• 60 g bułki tartej,
• 80 g tłuszczu do smażenia.
Wykonanie:
1. Z wędliny ściągnij osłonę, zwilż mięso wodą bądź mlekiem z obydwu stron.
2. W misce rozmieszaj jajko.
3. Plastry mortadeli posyp lekko mąką i pieprzem (jeśli używasz), potem zamocz w jajku i otocz w bułce tartej.

4. Na patelni rozgrzej olej i smaż „schabowe” z każdej strony, aż się zarumienią.
5. Wykładaj na talerz i podawaj z ulubionymi dodatkami, np. purée ziemniaczanym i mizerią.
