
Faworki to symbol karnawału, więc trafia na nasze stoły w okolicy tłustego czwartku. Nie trzeba być utalentowanym cukiernikiem, by oczarować bliskich pulchnymi i chrupiącymi chrustami. Ta receptura jest łatwa, błyskawiczna i pozwala osiągnąć wzorowe efekty, które posmakują wszystkim. Sekret tkwi w 1 dodatku do ciasta. To on sprawi, że słodkości wyjdą lekkie jak piórko, a rodzina nie będzie mogła się od nich oderwać.
Faworki to wyjątkowe wypieki. Często szykuje się je w okresie karnawału, a potem każdy marzy o nich przez resztę roku. Te faworki możesz serwować nawet co kilka dni. Są lepsze od tych, które robi babcia, a poza tym wymagają minimum pracy.
Idealny plan na karnawałowe obżarstwo bez zakwasów w ramionach!
Klasyczne faworki są kruche i mają wiele pęcherzyków powietrza, które zapewniają im pulchną strukturę i kruchość. Istnieje patent, by nieco zrewolucjonizować standardową recepturę i zrobić coś bombowego, co zachwyci podniebienie. W wielu przepisach na faworki powietrze wciska się w ciasto, wybijając je wałkiem przez kilkanaście minut. Jest to jednak męcząca czynność. Każdy, kto chce pójść na łatwiznę, powinien dodać proszek do pieczenia do ciasta. Dzięki niemu też urośnie w trakcie smażenia. Trik z wałkiem jest pożyteczny, ale czasami zupełnie zbędny.
Przepis kruche i pyszne na faworki
Składniki:
• 5 żółtek,
• 500 g mąki pszennej tortowej,
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
• 150 g gęstej śmietany 18%,
• 1 całe jajko,
• odrobina soli,
• 1 łyżka octu lub spirytusu,
• olej lub smalec do smażenia,
• cukier puder do dekoracji.
Wykonanie:
Mąkę łączymy z solą i proszkiem do pieczenia, dokładamy jajko, żółtka, śmietanę i alkohol, zaczynamy wyrabiać zwarte, sprężyste ciasto. Uderzamy je mocno wałkiem kilka razy, zostawiamy w spokoju na 20 minut.

Po tym czasie rozwałkowujemy ciasto dość cienko i wycinamy pasy, następnie robimy nacięcie w środku i przeplatamy. Gotowe faworki układamy na stolnicy.
W garnku lub na patelni rozgrzewamy smalec lub olej, po czym wrzucamy kawałki ciasta i smażymy, aż się zarumienią z dwóch stron.

Złociste i wyrośnięte faworki odsączamy na ręczniku papierowym i studzimy. Potem posypujemy cukrem pudrem, nie żałując go. Smacznego.
Polecamy: Pączki pieczone cię oczarują. Wyjdą lekkie i wyrośnięte jak chmurka
