Flaki po warszawsku - przepis Jakuba Kuronia
Zdj. ilust. / Facebook / Gotuj z Kuroniem Jakub Kuroń

Są dania, które albo się kocha, albo nienawidzi. Flaczki jednak zasługują na wyjątek, jeśli przygotowuje się je według wskazówek znanych szefów kuchni. Jakub Kuroń prezentuje wersję zupy, która z łatwością przekona nawet tych, którzy dotychczas stanowczo odmawiali spróbowania choćby łyżeczki.

Majeranek, gałka muszkatołowa i esencjonalny bulion wołowy – to właśnie te składniki tworzą niezapomniany bukiet smaków flaków po warszawsku. Jakub Kuroń dodatkowo wzbogaca je o imbir. Ta przyprawa podkręca smak dania, wnosząc do niego pikantną głębię i przełamując kulinarną nudę. Jej cytrusowy powiew tuszuje mdły zapach podrobów, totalnie odświeżając aromat zupy. Przetestuj autorski przepis znanego szefa kuchni i odkryj nowy wymiar domowego klasyka.

Imbir to dopiero początek – prawdziwa tajemnica flaków Kuronia tkwi w technice. Podwójne oczyszczanie i obgotowywanie mięsa to idealny patent na zgaszenie mdłego zapachu i wyciągnięcie z potrawy maksimum bogatego smaku.

Flaki po warszawsku – przepis Jakuba Kuronia

Flaki po warszawsku - przepis Jakuba Kuronia
Zdj. ilust.

Lista składników:
• 2 litry bulionu wołowego
• 1 kg oczyszczonych flaków wołowych
• 4 ziarna ziela angielskiego
• 2 liście laurowe
• 2 marchewki
• pół korzenia selera
• 1 korzeń pietruszki
• 1 cebula
• pół łyżeczki gałki muszkatołowej
• 1 łyżeczka majeranku
• pół łyżeczki imbiru mielonego
• 2 łyżki mąki
• 2 łyżki masła
• świeżo zmielony pieprz i sól w ilości do smaku

składniki na flaczki
Zdj. ilust.

Wykonanie:
Na początku starannie oczyszczamy flaki wołowe pod bieżącą wodą, a potem podgotowujemy je przez 15 minut, po czym odcedzamy, przelewamy i powtarzamy ten proces. Do obszernego garnka wlewamy bulion, wrzucamy ziarna ziela angielskie, liście laurowe oraz pokrojone w kostkę warzywa korzeniowe, gotujemy zupę przez kwadrans.

Po tym czasie dokładamy podgotowane flaki, dusimy na niewielkiej mocy ognia przez półtorej do dwóch godzin – aż mięso zyska pożądaną miękkość (ale zachowa sprężystość). Finałowym akcentem jest doprawienie dania imbirem, gałką, majerankiem, pieprzem i solą.

Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i podsmażmy na złocisto-jasną zasmażkę. Hartując ją odrobiną wywaru, przekładamy do zupy, starannie mieszając dla zagęszczenia. Tradycyjne flaki po warszawsku serwujmy jeszcze ciepłe, najlepiej z chrupiącym pieczywem. Smacznego.