
Większość Polaków nie wyobraża sobie niedzielnego obiadu bez tradycyjnego schabowego. Ten głęboko zakorzeniony kulinarny nawyk sprawia, że w niemal każdym domu mięso trafia najpierw pod strumień wody z kranu. Czy jednak ta powszechna praktyka na pewno jest bezpieczna dla naszego zdrowia? Znany doktor diety i popularyzator zdrowego odżywiania, Michał Wrzosek, ma w tej sprawie jasne stanowisko.
Schabowy, pieczeń czy gulasz – mięso gości na naszych stołach niemal codziennie. Wraz z nim pojawia się jednak stary nawyk polegający na polewaniu go wodą w zlewie. Czy to ma sens? Zdecydowane „nie” mówi dr Michał Wrzosek, wskazując na ukryte zagrożenia sanitarne w Twojej kuchni.
Dlaczego nie należy myć surowego mięsa przed obróbką cieplną?

Drobnoustroje (np. bakterie Salmonella czy Campylobacter) z surowego mięsa drobiowego łatwo roznieść po kuchni przez zwykłe opłukanie pod kranem. Krople wody osiadają na sztućcach, zlewie, blacie, desce do krojenia i wielu innych sprzętach. Dotykając skażonych powierzchni, można nieświadomie przenieść zarazki na jedzenie. Choć chcesz dobrze, tak naprawdę ryzykujesz zatruciem pokarmowym czy innymi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego. Na ten fakt uwagę zwraca znany w sieci dietetyk Michał Wrzosek.
Stanowisko GIS i USDA: Mycie drobiu roznosi bakterie po całej kuchni
Instytucje kontroli żywności (np. GIS, amerykańskie USDA) również ostrzegają przed moczeniem surowego mięsa drobiowego pod bieżącą wodą. Rozbryzgi z kranu z łatwością przenoszą patogeny na blat.
Właściwe przygotowanie mięsa
Drobnoustroje można usunąć tylko poprzez staranne wysmażenie, wypieczenie lub ugotowanie mięsa, co gwarantuje bezpieczny posiłek. Bakterie Salmonella są bardzo wrażliwe na wysoką temperaturę. We wrzącej wodzie (100°C) giną w mgnieniu oka, w 70°C potrzebują ok. 4 minut, a w 60°C od 10 do 20 min. Pamiętaj, że bezpieczne mięso to takie, którego środek podgrzał się do minimum 74°C.
