
Kiedy w polskich domach zaczyna się lato, w powietrzu unosi się zapach czosnku, kopru i chrzanu. W szczycie sezonu każda kuchnia staje się małą fabryką przetworów i choć do słoików trafia dziś niemal każde warzywo, to ogórek ma w naszych sercach specjalne miejsce. Jak zrobić ten przetwór, by był wyrazisty, chrupiący i esencjonalny? Oto niezawodny przepis Małgorzaty Ostrowskiej na idealne ogórki kiszone.
Mistrzowski sekret chrupiących ogórków
Sekret idealnych kiszonek tkwi nie tylko w proporcjach soli i wody, ale przede wszystkim w drobnych nawykach kulinarnych. Gwiazda estrady postanowiła ujawnić swój ulubiony przepis na ogórki kiszone, które zawsze wychodzą perfekcyjnie chrupiące i pełne smaku. Te przetwory zachowują świeżość i doskonałą strukturę przez wyjątkowo długi czas dzięki bezbłędnej technice. Owa celebrytka zdradza bowiem mistrzowski trik stosowany ułamki sekund przed nałożeniem i zaciśnięciem nakrętek.
Przepis Małgorzaty Ostrowskiej na kiszone ogórki

Składniki:
▪ 28-30 sztuk mniejszych, prostych ogórków gruntowych,
▪ pęczek kopru do kiszenia
▪ 1 torebka białej gorczycy,
▪ 2 duże główki czosnku,
▪ spory korzeń chrzanu,
▪ sól kamienna (do zapraw, kiszenia),
▪ spirytus (mała butelka).
Dodatkowo przygotuj
▪ 4 słoiki 0,75 l + zakrętki,
▪ garnek (o pojemności co najmniej 3 l) do zagotowania wody,
▪ papierowe ręczniki.

Wykonanie:
W każdym czystym słoiku umieszczamy koper z baldachem (1-2 gałązki), gorczycę (kilka lub kilkanaście ziaren), a także ząbki czosnku (kilka sztuk). Schłodzone wcześniej w zimnej wodzie ogórki wciskamy pionowo w słoiki, tak aby zmieściło się ich jak najwięcej. Pomiędzy warzywa wpychamy obficie czosnek bez łupiny oraz kawałki chrzanu pocięte w trójkąty.
Całość zalewamy ciepłą wodą wymieszaną z solą kamienną (1,5 łyżki na 1 litr). W tym momencie brzegi naczyń warto przetrzeć spirytusem*.
* Odtłuszczenie i dezynfekcja krawędzi słoika alkoholem gwarantuje idealne przyleganie uszczelki. W ten sposób skutecznie zabezpieczymy swoje przetwory przed zepsuciem. Ten trik zawsze stosuje Ostrowska.
Następnie zakręcamy każdy przetwór wyparzonymi nakrętkami i stawiamy w kuchni na parę dni fermentacji, a następnie przenosimy je w chłód do piwnicy.
