
Aromatyczne mięso na stałe wpisało się w nasze codzienne menu. Towarzyszy nam od śniadaniowej kanapki, przez niedzielny rosół, aż po wieczorną sałatkę cezar. Podczas pieczenia lubimy ułatwiać sobie życie sprytnymi gadżetami. Jeden z nich znalazł się na czarnej liście Katarzyny Bosackiej, choć konsumenci – wbrew jej radom – wciąż go uwielbiają.
W polskim domu zapach pieczonego mięsa od zawsze budzi domowe i ciepłe skojarzenia. Znajdziemy je w tradycyjnych zupach, gęstych sosach, chrupiących kotletach, a także sycącym gulaszu. Aby zaoszczędzić czas i utrzymać piekarnik w czystości podczas pieczenia, chętnie wybieramy popularne akcesoria ułatwiające obróbkę termiczną. Nie wszystkie z nich zyskują jednak aprobatę specjalistów – ostre słowa krytyki pod adresem powszechnego rękawa do pieczenia skierowała popularna dziennikarka i ekspertka zakupowa, Katarzyna Bosacka.
Mikroplastik z piekarnika. Dlaczego foliowe rękawy to cichy wróg zdrowia?

Niedawno Katarzyna Bosacka pokazała na Instagramie rolkę z dr hab. n. med. Aleksandrą Rutkowską o tym, że pieczenie w foliowych rękawach nie jest bezpieczne. Ekspertka zaznaczyła, że wpływem ciepła uwalniają się z nich ksenobiotyki i pył mikroplastiku. Związki te zaburzają pracę hormonów, co drastycznie zwiększa zagrożenie cukrzycą, otyłością, kłopotami z płodnością, a także zmianami rakowymi. To jednak nie wszystko. Te szkodliwe substancje działają na naszą niekorzyść nie tylko w kuchni. Trafiając na wysypisko, stają się częścią obiegu zamkniętego i wracają w rybach oraz wodzie, co podwójnie zwiększa nasze narażenie.
Czy musimy zrezygnować z pieczenia?
Absolutnie nie. Zamiast sztucznej folii można zastosować szkło żaroodporne czy metalową brytfannę. Dopuszcza się również papier pergaminowy, jeśli nie powleczono go chemią, np. silikonem, związkami PFAS.
