
Makaron to bezapelacyjny król polskich zup, wybierany przez większość rodzin, choć w niektórych domach wciąż serwuje się rosół z kartoflami. Remigiusz Rączka ma jednak własny, genialny patent na urozmaicenie tej potrawy: domowe kluseczki łyżką kładzione. To właśnie one nadają bulionowi wyjątkowej esencjonalności i charakteru. Cała tajemnica tkwi w ekspresowej recepturze opartej na pięciu składnikach – musisz tego spróbować.
Tradycyjny rosół kojarzy nam się głównie z makaronem, ale jeśli szukasz sposobu na podkręcenie smaku niedzielnego klasyka, wypróbuj sprawdzony trik Remigiusza Rączki, który poleca kluski kładzione z niecodziennym, leśnym dodatkiem.
Sekretny składnik idealnego rosołu
Wielu kucharzy dodaje do gotującego się rosołu suszone grzyby, które genialnie wzbogacają smak tej kultowej zupy. To prawdziwy as w rękawie każdego pasjonata kulinariów, który pragnie podać rosół dopracowany do perfekcji i zachwycić swoich gości. Gdy borowiki oddadzą już zupie to, co najlepsze, wcale nie muszą lądować w koszu. Możesz wykorzystać ich potencjał do końca, przyrządzając wyśmienite kluski kładzione według receptury Remigiusza Rączki. Wystarczy drobno posiekać grzyby i połączyć je z tradycyjnym ciastem z mąki, jajka oraz wody. Taki dodatek zapewni daniu głęboki, naturalny aromat umami. Zapomnij o sztucznych przyprawach czy sosie sojowym – ta potrawa obroni się sama.
Przepis Remigiusza Rączki na grzybowe kluski kładzione do rosołu

Lista składników:
• mąka pszenna – 1–1,5 szklanki
• borowiki – 4 ugotowane suszone kapelusze
• jajka – 2 sztuki
• woda – 1 szklanka
• sól – do smaku
• pieprz – do smaku
• natka pietruszki – pół pęczka
Przygotowanie:
Na początku kroimy drobno suszone grzyby (borowiki lub shiitake) ugotowane wcześniej w rosole.
Myjemy, osuszamy i delikatnie siekamy pietruszkę naciową.
W naczyniu rozkłócamy jajka z letnią wodą. Dorzucamy natkę i grzyby, po czym posypujemy całość pieprzem i solą.
Etapami dodajemy mąkę, ciągle mieszając, by uniknąć grudek. Ma jej być tylko tyle, by powstała gęsta konsystencja – nadmiar sprawi, że kluski będą twarde.
Tak przygotowaną masę nakładamy łyżką na posoloną wrzącą wodę i gotujemy do momentu, aż wypłyną, następnie wyławiamy je cedzakiem. Podajemy do zupy (nie gotujemy od razu w rosole, gdyż ten najprawdopodobniej utraci klarowność).
