
Domowa kapusta kiszona bije na głowę tę ze sklepu, pod warunkiem że jest chrupiąca, soczysta i wyrazista w smaku. Zapomnij o wielkich beczkach z dawnych lat – dziś wystarczy kilka słoików i chwila cierpliwości. Ile domów, tyle przepisów: jedni nie wyobrażają sobie jej bez marchewki lub kminku, natomiast Tomasz Strzelczyk stawia na intensywny roztwór soli i odrobinę cukru. To zestawienie nadaje całości niebanalnego charakteru i jest świetną alternatywą dla klasyki.
Dlaczego ekspresowa kapusta kiszona Tomasza Strzelczyka zawsze wychodzi?
✓ Mocna solanka (160 g soli na 2 l wody)
Błyskawicznie maceruje kapustę i stoi na straży jej trwałości. Zapomnij o ciężkiej pracy przy tradycyjnym ubijaniu!
✓ Odrobina cukru
To naturalny aktywator dla kultur bakterii. Podkręca proces fermentacji, sprawiając, że kapusta rośnie w siłę w ekspresowym tempie.
✓ Nakłuwanie przez pierwsze 3 dni
Regularne nakłuwanie warstwy kapusty odprowadza CO2 i lotne związki siarki. Zapobiega gorzknieniu oraz buzowaniu słoika.
Przepis Tomasza Strzelczyka na kiszoną kapustę

Składniki:
» cukier – 2 łyżki
» marchewka – 2 sztuki
»sól kamienna niejodowana – 160 g
»woda – 2 litry
»biała kapusta – 2 spore sztuki

Wykonanie:
Oczyść kapustę z zewnętrznych liści, wykrój głąby i drobno pokrój resztę. Marchewkę obierz i zetrzyj na większych oczkach tarki. Posyp obydwa składniki solą i porządnie wymasuj dłońmi, aż puszczą sok i zmiękną. Następnie przełóż warzywa do słoików, lecz nie ugniataj ich nadmiernie. Rozpuść cukier w wodzie i zalej takim płynem zawartość naczyń. Przez pierwsze trzy dni lekko nakłuwaj kapustę końcem drewnianej łyżki. Potem po prostu zakręć słoiki i odnieś je w ciemne miejsce na 7 dni.
