
Letnie miesiące rządzą się swoimi prawami – szukamy wtedy orzeźwienia, lekkości, ale przede wszystkim wspaniałego smaku. Na liście sezonowych faworytów niezmiennie króluje chłodnik. Ten klasyk w wykonaniu Tomasza Strzelczyka wznosi się na zupełnie nowy poziom. Znany z zamiłowania do tradycyjnej, ale i wyrazistej kuchni twórca, dodaje do botwinki nietypowy składnik, który intryguje i zachwyca jednocześnie. To prosty trik, który sprawi, że Twój chłodnik stanie się gęsty, aromatyczny i o wiele ciekawszy w smaku.
Tomasz Strzelczyk po raz kolejny udowadnia, że w kuchni nie ma nudy. Jego najnowszy przepis na zupę z botwinki to prawdziwa rewolucja smaku. Kucharz połączył delikatne, słodkawe buraczki z wyrazistym, kwaskowatym akcentem kiszonych ogórków, dzięki czemu zwykła zupa zamieniła się w prawdziwy rarytas.
Jak smakuje chłodnik buraczany z ogórkami kiszonymi?

Chłodnik z buraków i ogórków kiszonych ma mocny, słodko-kwaśny smak. Słodka śmietanka kremówka sprawia, że zupa jest delikatna w ustach, a cebula, czosnek i świeże zioła dają jej miły, pikantny aromat. Ponieważ ogórki są starte na tarce, potrawa przyjemnie chrupie podczas degustacji.
Przepis Tomasza Strzelczyka na pyszną botwinkę

Składniki:
• 1 litr bulionu lub rosołu
• ziemniaki
• 2 pęczki botwinki
• 3 marchewki
• 150 ml śmietanki 30%
• 1 wody z ziemniaków lub kranówki
• 30 g masła
• 2 cebule
• czosnek
• pęczek koperku
• lubczyk
• pieprz, sól do smaku
• 4 kiszone ogórki
Wykonanie:
Zanurzamy ziemniaki w garnku z dodatkiem niewielkiej ilości lubczyku, roztartego czosnku i soli, po czym je gotujemy.
Obrane buraki kroimy na mniejsze części; marchewki kroimy w talarki. Umieszczamy warzywa w osobnym naczyniu, podsmażamy na maśle. Zaraz potem dokładamy posiekaną cebulę, zalewamy rosołem i gotujemy powolutku.
Liście botwiny szatkujemy i na razie odkładamy. Pozostałe ogonki kroimy, do wrzucamy do garnka z jarzynami i dusimy, aż całkowicie zmiękną. Na patelni szklimy dodatkową cebulę. Do mięknących warzyw dokładamy liście botwinki i wszystko dokładnie łączymy. Jeśli zupa wydaje nam się za gęsta, rozcieńczamy ją kapką wody po gotowanych kartoflach. Na koniec, gdy liście będą miękkie, dodajemy kiszone ogórki pocięte w kosteczkę.
Na finiszu gotowania doprawiamy zupę cukrem, solą i pieprzem. Dodajemy kremówkę i posiekaną zieleninę, wyłączamy ogień. Kartofle odcedzamy z wody, rozdrabniamy. Wykładamy je na talerze, zalewamy zupą, dorzucamy połówki jajek i dekorujemy złocistą cebulką z patelni. Smacznego.
