
Soczysty, dojrzały pomidor to ozdoba wielu letnich dań, o ile… uda się go ładnie pokroić. Niestety, zbyt często zamiast estetycznych cząstek otrzymujemy rozgnieciony miąższ i wszechobecny chaos na desce kuchennej. Aby Twoje kulinarne kompozycje zawsze cieszyły oko, warto wdrożyć w życie prostą metodę Katarzyny Bosackiej. Zobacz, jak za pomocą jednego prostego ruchu okiełznać to wymagające warzywo i zachować cały jego urok.
Dziennikarka Katarzyna Bosacka tworzy znane programy w telewizji i sieci, w tym „Wiem, co jem i wiem, co kupuję” czy „Super Gary”. Otwiera oczy konsumentom: prześwietla składy produktów, demaskuje chwyty reklamowe i uczy czytania etykiet. Wydała wiele poradników o zdrowym trybie życia, macierzyństwie i kulinariach. W internecie, zwłaszcza na kanale EkoBosacka, głośno mówi o ekologii i o tym, jak nie marnować jedzenia. Tym razem na tapet wzięła zwykłego pomidora.
Wielu z nas uważa, że pokrojenie owocu jest czystą rutyną, jednak w praktyce bywa różnie. Bardzo łatwo naruszyć jego delikatną strukturę, przez co tracimy bezcenny sok, a samo warzywo traci swój estetyczny fason. Jeśli masz dość bałaganu na desce, sprawdź patent Bosackiej.
Genialna metoda na krojenie pomidorów. Cały sok zostanie w środku

Jeśli chcesz uniknąć kałuży soku na desce i rozpadających się pomidorów, to zamiast klasycznego krojenia w poprzek, zastosuj metodę ekspertki. Po wycięciu szypułki podziel pomidora wzdłuż lub obróć go na bok przed krojeniem. Zamknięte w ten sposób komory nasienne gwarantują, że cała soczystość zostanie w środku. Plasterki będą idealnie trwałe na kanapce i zyskają piękny, świeży wygląd.
Ponieważ miąższ oraz nasiona pomidorów są jadalne i bogate w minerały, ich usuwanie jest zazwyczaj zbędne. Kluczem do idealnego pokrojenia warzywa jest użycie ostrego lub ząbkowanego noża, co pozwala uniknąć deformacji skórki i utraty wartościowego soku.
