
Wydaje się, że w temacie polskich zup powiedziano już absolutnie wszystko, a nasza rodzima klasyka nie jest w stanie nas niczym zaskoczyć. Nic bardziej mylnego. Czasami wystarczy jedna, z pozoru drobna modyfikacja tradycyjnego przepisu, by dotychczasowy kulinarny ład wywrócił się do góry nogami. Tak właśnie stało się za sprawą przepisu Ewy Wachowicz, która zmieniła oblicze znanej zupy ogórkowej. Postawiła na chrupki, pełen słońca symbol lata – ogórek małosolny, rezygnując z mocno kwaśnych kiszonek. Powstało prawdziwe mistrzostwo, które smakuje 100 razy lepiej niż klasyk i kusi cudownym aromatem koperku.
Jak smakuje zupa z ogórków małosolnych?

Zupa z małosolnych to lżejsza, bardziej subtelna wersja tradycyjnej odsłony. Posiada niezwykle łagodny, maślano-kwaśny charakter, w którym zamiast ostrego smaku kiszonki czuć świeży zapach koperku, chrupkość warzyw i delikatny powiew czosnku.
Przepis Ewy Wachowicz na zupę ogórkową z małosolnych
Składniki:
▪ 1 korzeń pietruszki
▪ 2 marchewki
▪ 5 ogórków małosolnych + ½ szklanki solanki
▪ 2 ząbki czosnku
▪ ½ cebuli
▪ pieprz, sól do smaku
▪ 150 ml śmietany 30 proc.
▪ 1 łyżka masła
▪ pęczek koperku
▪ ziemniaki do podania

Wykonanie:
Zaczynamy od obrania i drobnego pokrojenia cebuli oraz czosnku. Pietruszkę i marchewkę tniemy w cienkie talarki. W głębokim garnku stapiamy masło, wrzucamy cebulę i czekamy, aż ładnie zmięknie. Potem wrzucamy kawałki warzyw, pozwalając im się delikatnie zezłocić. Uzupełniamy bazę o posiekany czosnek i smażymy wszystko przez moment, by uwolnić aromat. Składniki zalewamy ciepłym wywarem, gotujemy pod przykryciem na umiarkowanym płomieniu.

Gdy jarzyny zmiękną, dodajemy pokrojone w krążki ogórki, gotujemy danie jeszcze trochę. Oprószamy pieprzem i solą, ewentualnie wlewamy niewielką ilość solanki. Zupę wzbogacamy o śmietanę (uprzednio zahartowaną), zagotowujemy i natychmiast zestawiamy z palnika. W ostatnim kroku wsypujemy poszatkowany koperek i zupę podajemy na stół – w towarzystwie ugotowanych ziemniaków.
