
Aromatyczny gulasz, rozgrzewająca zupa, a może fit ciasto? Dania ze strączkami kuszą swoim smakiem i wartościami odżywczymi, jednak barierą nie do przejścia bywa często czas ich przyrządzania. Mało kto ma dziś przestrzeń na całonocne moczenie i wielogodzinne doglądanie gotujących się ziaren. Na szczęście kuchenną procedurę da się maksymalnie uprościć. Jeden prosty dodatek sprawi, że fasola osiągnie idealną miękkość wręcz błyskawicznie.
Twarda fasola potrafi skutecznie zepsuć apetyt, podczas gdy ta o idealnie kremowej konsystencji to czysta przyjemność. Niestety, nierzadko ceną za ten smak są uciążliwe wzdęcia. Na szczęście istnieje prosty sposób, aby pożegnać oba te problemy – wystarczy dodać do gotowania sodę oczyszczoną.
Namaczanie fasoli: czy to naprawdę konieczne?
Dzięki namaczaniu fasola gotuje się szybciej i staje się lżejsza dla żołądka. Mimo że zabieg ten powoduje stratę części mikro i makroelementów, przynosi spore korzyści: zmiękcza twardą łupinę i wypłukuje związki antyodżywcze. To właśnie one odpowiadają za problemy z trawieniem oraz blokują wchłanianie niektórych minerałów m.in. żelaza.
Koniec ze wzdęciami! Genialny trik na ekspresowe moczenie fasoli

Twoim sprzymierzeńcem w szybszym moczeniu fasoli jest zwykła soda oczyszczona. Wystarczy rozpuścić 5 g proszku w litrze wody, zalać nasiona i podgrzewać je w kuchence mikrofalowej przez 10 min na najwyższych obrotach urządzenia. Po tym czasie odstaw strączki na 40 min. Zabieg ten usuwa z nasion większość substancji wywołujących dyskomfort. Efekt? Ziarna zmiękną szybciej, będą lżejsze dla żołądka i wywołają mniej wzdęć.
Nigdy nie gotuj fasoli z pomidorami bez tego triku
Kwas w potrawie, np. z pomidorów lub kwaśnej wody, sprawia, że fasola nie chce zmięknąć. Pomaga w tym soda oczyszczona dodana na początku, zapewniająca doskonałą miękkość. Wsypanie soli do garnka (¼ łyżeczki na filiżankę) ułatwia strawienie nasion i przyspiesza zmiękczanie ich skórki.
