Przepis Roberta Makłowicza na jajka po lyońsku
Zdjęcie ilustracyjne – Foodpedia / AI /Facebook / Robert Makłowicz

Zapomnij o standardach – jajka po lyońsku to zupełnie nowe podejście do tego dobrze znanego składnika. Przy tym daniu zapomnisz na dobre o sadzonym, omlecie czy jajecznicy. To tylko moment pracy, a rodzina będzie chwalić ten efekt bez końca. Odkryj przepis Roberta Makłowicza na wyśmienitą zapiekankę z jajkami na twardo, zwieńczoną aromatycznym sosem cebulowym.

Jajka po lyońsku. Hit, który zdetronizuje klasyczne jajka wielkanocne

Sposobów na podanie wielkanocnych jajek jest więcej, niż może się zdawać. Kreatywność w kuchni naprawdę nie zna granic i zawsze można odkryć coś nowego, co nada im niezwykłego oblicza. W nietypowych połączeniach zwykłe składniki zyskują niezwykły charakter. Jajka po lyońsku to potrawa, która ma zadatki na gwiazdkę wielkanocnego śniadania czy obiadu z rodziną.

Przepis Roberta Makłowicza na jajka po lyońsku

składniki
Zdjęcie ilustracyjne – Foodpedia / AI

Składniki:
▪ 2-3 duże cebule,
▪ 7-8 jajek,
▪ 200 ml białego wytrawnego wina,
▪ 1 łyżeczka mąki pszennej,
▪ 1 łyżka tartej bułki,
▪ 1 łyżka masła,
▪ odrobina gałka muszkatołowej,
▪ pieprz, sól,
▪ olej,
▪ masło,
▪ 50 g sera ementaler lub gruyere.

 jajka po lyońsku
Zdjęcie ilustracyjne – Foodpedia / AI

Wykonanie:
Jajka gotujemy na twardo. Obieramy cebulę, kroimy w półplasterki i powoli dusimy na maśle połączonym z olejem, aż trochę ściemnieje, ale nie zarumieni się zbyt mocno. Doprawiamy ją pieprzem, solą i gałką do smaku, potem wsypujemy łyżeczkę mąki i razem podsmażamy. Następnie wlewamy trunek, nieustannie mieszając, gotujemy gęsty, jedwabisty sos.

Jajka obieramy, kroimy w plasterki i umieszczamy w wysmarowanej masłem formie żaroodpornej. Przykrywamy je sosem cebulowym i oprószamy bułką tartą oraz ementalerem lub gruyerem startym na tarce. Danie wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 170℃ i pieczemy przez pół godziny. Smacznego.